Pierwszy, inauguracyjny sezon E-LIGI dobiegł końca. Mistrzostwo wywalczył zespół Śląska Wrocław Esports, drugie miejsce zajął Widzew Łódź, a trzecie Odra Wodzisław Śląski. Zapraszamy do krótkiego podsumowania i oceny występów poszczególnych drużyn.

1. Śląsk Wrocław Esports 40pkt

Bilans: 13-1-0

Bramki: 58-13

Najlepszy strzelec: Mateusz Michalczuk – 24 bramki

Zasłużony mistrz E-LIGI. Wrocławianie przez cały sezon prezentowali się najsolidniej, nie mając praktycznie wahań formy, jedyny raz tracąc punkty przy okazji remisu z Górnikiem Zabrze. Do czołowych postaci zespołu można bez wątpienia zaliczyć króla strzelców Mateusza Michalczuka, czołowego asystenta ligi Kasjana Bojarowskiego, czy też bramkostrzelnych stoperów Kamila Konowalskiego i Wojciecha Polanowskiego. Dużo dobrego do zespołu wniósł również pozyskany w międzyrundowym okienku transferowym bramkarz Robert Zemczak, a najmniejsza liczba straconych goli to również zasługa bocznych obrońców i defensywnych pomocników. W ataku dzielnie wspierali Michalczuka również Przemysław Kryciński i Kamil Hruszka. Bez wątpienia drużyna Śląska Esports bez względu na roszady w składzie stanowiła na boisku prawdziwy monolit, co miało wpływ na stabilną formę przez całe rozgrywki i w rezultacie końcowe zwycięstwo.

2. Widzew Łódź 33pkt

Bilans: 11-0-3

Bramki: 42-21

Najlepszy strzelec: Michał Uzdrowski – 21 bramek

W zgodnej opinii ekspertów drugi najlepszy zespół E-ligi. Tylko trzy porażki (w tym dwie z obecnym już mistrzem), liczna rzesza kibiców i momentami porywająca gra. Nie wystarczyło to niestety do końcowego sukcesu, ale chyba nikt w Łodzi nie czuje się za bardzo rozczarowany. Wicekrólem strzelców został Michał Uzdrowski, drugim najlepszym asystentem ligi Dawid Zając, a najlepszym bramkarzem Damian Skalski. Do tego można dołożyć Jana Mroza czyli najlepszego obrońcę ligi. Dobre momenty miał również pozyskany w okienku transferowym z GKS Jastrzębie Ksawery Krosowski, choć nie można też nie wspomnieć o partnerach Uzdrowskiego z ataku, czyli Marcinie Gałęzie i Łukaszu Więsyku, których wkład w wicemistrzostwo był całkiem spory. Na pewno w przyszłym sezonie łodzianie dalej będą zaliczani do faworytów do końcowego triumfu.

3. Odra Wodzisław Śląski 19pkt

Bilans: 5-4-5

Bramki: 31-31

Najlepszy strzelec: Kamil Powaga – 11 bramek

Chyba największa pozytywna niespodzianka tego sezonu E-LIGI. Znakiem rozpoznawczym Odry była niesamowita dramaturgia spotkań i walka o wynik do dosłownie ostatniej sekundy. Wodzisławianie  rzutem na taśmę zapewnili sobie miejsce na podium wygrywając z GKS Tychy po golu zdobytym w 90minucie,
a wcześniej byli uczestnikami meczu sezonu, gdy przegrywając do przerwy z Górnikiem Zabrze 0-3 w 45minut udało im się odwrócić wyniki, zwycięską bramkę zdobywając, a jakże, już w doliczonym czasie gry. Poza tym drużyna Odry to istna międzynarodówka, a jej stranieri – John Lay, Ed Collis, czy też Johnny Silva na pewno mieli duży wkład w końcowy sukces jakim jest zajęcie trzeciego miejsca. Dobry sezon miał Wojciech Sztymelski, niejednokrotnie swoimi paradami ratując swoich kolegów. Czołowym strzelcem ligi był Kamil Powaga, dzielnie wspierany przez Mirosława Rosaka. Warto również zwrócić uwagę na grającą praktycznie cały czas (w drugiej rundzie) w tym samym składzie linię obrony Odry – Siwek, Gul, Wegner, Śliwa, co również miało wpływ na osiągane wyniki. Z pewnością Odra jest drużyną z potencjałem, ale czy w kolejnych rozgrywkach uda jej się powtórzyć obecny sukces?

4. Górnik Zabrze 18pkt

Bilans: 5-3-6

Bramki: 31-32

Najlepszy strzelec: Dawid Tomanek – 7 bramek

Chyba największe zaskoczenie in minus. Przed rozpoczęciem sezonu zabrzanie byli wymieniani w ścisłym gronie faworytów do końcowego triumfu, lecz ligowa rzeczywistość brutalnie te plany zweryfikowała. Górnicy mieli problem z utrzymaniem równej formy, a jej wahania bez wątpienia miały wpływ na końcową lokatę w tabeli. Na pewno odkryciem tego sezonu w zabrzańskiej ekipie, a może i w całej E-LIDZE był Piotr Umywalnik, który rozgrywki zaczynał na pozycji w polu, a kończył je na bramce, radząc sobie w niej fenomenalnie. Dobre występy miewał stoper Arkadiusz Łukosz, w środku pola rządził Michał Tokarski, a w ataku brylowali Dawid Tomanek, Jakub Jakubowicz i Paweł Chochoł. Dodatkowo Górnik, jako jedyny zdołał odebrać punkty Śląskowi Esports. Nie znalazło to jednak przełożenia na kolejne zwycięstwa, co poskutkowało zajęciem tylko czwartego miejsca w tabeli, choć była olbrzymia szansa na podium. Na pewno w Zabrzu będą mieli o czym myśleć.

5. Zawisza Bydgoszcz 16pkt

Bilans: 5-1-8

Bramki: 17-28

Najlepszy strzelec: Joudat M Joudatt – 5 bramek.

Piąte miejsce chyba wszyscy w Bydgoszczy przyjęli z zadowoleniem, biorąc pod uwagę ich problemy z odnoszeniem zwycięstw. Zawodnicy Zawiszy przez dłuższy czas byli dostarczycielami punktów dla innych ekip, aż w końcu wzięli się w garść, wygrali m. in. z Widzewem Łódź i ich sytuacja w tabeli trochę się poprawiła. Na pewno jest w tym spora zasługa bramkarza Jakuba Jaszkowskiego, który był bardzo mocnym punktem swojego zespołu. Na pewno należy pochwalić bydgoszczan za świetnie opracowane i wykonywane stałe fragmenty gry, w których brylował zwłaszcza Łukasz Jakubik, a w ataku czołową postacią był Włoch Joudatt. Niestety zdobycie tylko 17 goli chluby ekipie z Bydgoszczy nie przynosi i tu należy upatrywać zajęcia takiego,
a nie innego miejsca w tabeli.

6. GKS Jastrzębie 12pkt

Bilans: 3-3-8

Bramki: 21-32

Najlepszy strzelec: Bartłomiej Bałdyś – 6 bramek

Jeżeli postawa Górnika Zabrze była swego rodzaju rozczarowaniem to co można w takim razie powiedzieć
o GKS Jastrzębie? Trzeci zespół na półmetku rozgrywek kończy je trzeci, ale od końca. Z pewnością jakimś wytłumaczeniem może być utrata w przerwie międzyrundowej dwóch czołowych zawodników – Zemczaka
i Krosowskiego, ale nawet mimo to sześć porażek z rzędu nie wzięło się znikąd. Obrona jastrzębian momentami popełniała tak fatalne błędy że nawet odpowiadający za atak Wincenty Wegański, chyba najlepszy gracz GKSu Bartłomiej Bałdyś i najsympatyczniejszy z wyglądu zawodnik E-LIGI Łukasz Antas nie dawali rady odrabiać strat w każdym praktycznie meczu. Sztab i zawodnicy z Jastrzębia mają teraz o czym myśleć, bo materiału do analizy mają naprawdę mnóstwo i czeka ich wiele pracy, aby podobna runda w ich wykonaniu już nigdy się nie powtórzyła.

7. GKS Tychy 12pkt

Bilans: 4-0-10

Bramki: 21-47

Najlepszy strzelec: Dominik Fabich – 8 bramek

Miejsce chyba na miarę obecnego potencjału. Drugi obok Widzewa Łódź najbardziej bezkompromisowy zespół ligi, który albo wygrywał, albo przegrywał. Niestety porażek było aż dziesięć na co miało wpływ straconych aż 47 bramek. W ataku Dominik Fabich mógł w zasadzie liczyć tylko na pomoc Łukasza Trejstera i jeżeli któryś
z tych zawodników nie miał swojego dnia to szanse na zwycięstwo GKSu spadały praktycznie do zera. Tyszanie wzięli także udział w niesamowitym meczu z Ruchem Chorzów, zakończonym ich zwycięstwem i wręcz hokejowym wynikiem 7-6, który od razu trafił do top 3 spotkań w tym sezonie.  Podobnie jak imiennicy
z Jastrzębia tak i tyszanie mają teraz nad czym myśleć. Być może potrzebują jakichś zmian w składzie, bo dopóki mieli na bramce Tworzewskiego to cały zespół spisywał się lepiej. Może to jest jakaś wskazówka?

8. Ruch Chorzów 11pkt

Bilans: 3-2-9

Bramki: 29-46

Najlepszy strzelec: Marcin Surma – 9 bramek

Górnik – zawód. GKS – zawód. Ruch – mega zawód? Chyba nikt w Chorzowie przed sezonem nie spodziewał się, że na jego zakończenie „niebiescy” zajmą ostatnie miejsce w tabeli. Niestety ich bilans nie pozostawia złudzeń. Tylko trzy zwycięstwa, aż 46 straconych goli, trudna do wytłumaczenia porażka z GKS Tychy 6-7.
I to wszystko spotkało zespół, który w swoim składzie ma Mateusza Tworzewskiego, Marcina Szumnego, Michała Petrusa, Mariusza Łobodę, Marcina Surmę, czy też braci Benk i Paczuła. Chyba sami chorzowianie nie do końca jeszcze wiedzą, dlaczego mimo tak świetnego personalnie składu wyniki były aż tak dalekie od oczekiwań (delikatnie mówiąc).  Może zespół potrzebuje trochę świeżej krwi, bądź też innego nastawienia mentalnego. Ruch frycowe w sumie już zapłacił, także w przyszłości powinno być już dużo lepiej.

Zostaw komentarz

Masz pytania? Napisz!