Już jutro czeka nas mecz, na który od dłuższego czasu ostrzą sobie zęby kibice eFutbolu w całej Polsce. Jeśli zakończy się on wygraną Śląska Wrocław Esports to wrocławian praktycznie nic już nie powstrzyma przed sięgnięciem po tytuł najlepszej drużyny E-LIGI. Jeśli zaś zwyciężą widzewiacy to przedłużą oni swoje szanse na mistrza i walka o tytuł będzie trwała do samego końca. Oto co przed meczem sezonu powiedzieli przedstawiciele obu ekip oraz efutbolowi eksperci.

Jan Mruz (Widzew Łódź) – Nie ma co kryć, że będzie to starcie dwóch najsilniejszych ekip na Polskiej Scenie,
a jeszcze więcej emocji dodaje sam fakt, że będzie to starcie na wagę mistrzostwa E-LIGI, jeśli wygramy mamy nadal szanse na mistrzostwo, jeśli przegramy możemy uhonorować nowego mistrza, będzie to bardzo ciężkie spotkanie, obie drużyny mają zawodników, którzy potrafią zrobić różnice. Myślę, że będzie to spotkanie,
w którym ta drużyna co popełni mniej błędów w obronie wyjdzie zwycięsko z uwagi na silny atak obu ekip.

Michał Uzdrowski (Widzew Łódź) – Czeka nas w czwartek bardzo trudny mecz z liderem E-LIGI. Stawka meczu wielka: mistrzostwo, co stanowi dla nas jeszcze większą motywacje. Nie boimy się wrocławian, 3 punkty, zostaną w Łodzi jeśli tylko zagramy swoje. Czeka nas świetne widowisko. Kibiców z Łodzi chciałbym zapewnić, że pokażemy w tym meczu słynny widzewski charakter i pozostaniemy w grze o mistrzostwo do ostatniej kolejki E-LIGI!

Przemysław Polaczyk (Widzew Łódź)  – Dochodzimy do kluczowego momentu sezonu. Żeby przedłużyć swoje nadzieje o wygraniu mistrzostwa musimy wygrać mecz. Na ten moment nie wszystko zależy od nas, ale w najbliższym starciu ze Śląskiej zamierzamy się zrewanżować i staniemy na rzęsach żeby zrealizować ten cel.

Alan Kosiński (koordynator e-sportu w Widzewie Łódź) – Już przed startem sezonu nasza drużyna oraz ekipa Śląska były typowane do zwycięstwa w E-LIDZE. Pokazuje to na jak wysokim poziomie obecnie grają obydwie formacje, jeżeli oba kluby tak jak wszyscy przypuszczali – zajmują dwa pierwsze miejsca w tabeli. Pierwsze starcie padło łupem Śląska Wrocław, gdzie musieliśmy uznać wyższość rywali ulegając im 1-3. Drużyna Dawida Zająca wyciągnęła wnioski po tym spotkaniu i mam nadzieję, że czwartkowe zawody będą udanym rewanżem za czwartą kolejkę. Chłopaki na wirtualną murawę wyjdą niezwykle zmotywowani, gdyż porażka w tym meczu prawdopodobnie przekreśli nasze szanse na mistrzostwo E-LIGI. W przypadku wygranej, nasza strata do lidera stopnieje do jednego oczka przedłużając nasze szanse na ostateczny triumf w rozgrywkach.

Kasjan Bojarowski (Śląsk Wrocław Esports) – Nie możemy się doczekać tego meczu! Chcemy wygrać i ostatecznie zamknąć temat mistrzostwa. Być może niektórzy by kalkulowali, grali na remis wiedząc, że mają 4 punkty przewagi. Nas jednak interesuje zwycięstwo, w możliwie ładnym stylu. Życzyłbym sobie, żeby nie były to tzw. “szachy”, żeby obie ekipy wyszły ofensywie i pokazały ciekawy futbol. W pierwszym meczu można było niekiedy przysnąć. Teraz liczę na lepsze widowisko. Widzew musi się otworzyć, jeśli marzy o wygraniu i walce o mistrzostwo. Nie wyobrażam sobie, żeby murowali bramkę całym zespołem. A muszę przyznać, że to znakomita ekipa, która potrafi grać w piłkę. Większość zapowiada, że to będzie pojedynek Michalczuk – Uzdrowski. Uważam jednak, że w meczu na szczycie kluczowe będą inne formacje. O wyniku przesądzi obrona oraz środek pola. Jestem spokojny o Śląsk. Jesteśmy w kapitalnej formie, mamy świetną atmosferę w drużynie i każdy z nas chce już wybiec na murawę, by pokonać widzewiaków.

Mateusz Michalczuk (Śląsk Wrocław Esports) – Wiemy co Widzew grał, wiemy co Widzew gra, wiemy co Widzew zagra. Raczej nie zaskoczą nas nagle kombinacyjnymi akcjami i atakiem pozycyjnym. Jeśli znów uda się zdominować środek pola i odciąć Zająca od długich piłek nad głowami obrońców, to na pewno nie popełnimy tych samych błędów przy stałych fragmentach gry, których w wykonaniu Widzewa najbardziej się obawiamy. A jeśli te obydwa warunki zostaną spełnione, to nie powinniśmy przegrać tego spotkania. Widzew musi wygrać, będą grali o życie. My? Dla nas to kolejny krok w kierunku dawno założonego celu. Zostały same ciężkie mecze. Cel niezmiennie ten sam – ukończyć ligę bez porażki. Panie Skalski – widzimy się w czwartek! Powodzenia!

Jakub Szczygielski (koordynator Śląska Wrocław Esports) – Mecz z Widzewem teraz jak i w poprzedniej rundzie wg naszej opinii należy do najcięższych, nastawienie zespołu na spotkanie się nie zmieniło – wychodzimy zgarnąć 3 pkt. Warto jednak pamiętać, że to Łódzki Widzew musi wygrać żeby dalej liczyć się w walce o zwycięstwo w lidze. Wystawiamy najmocniejszy skład i postaramy się zrobić wszystko aby na koniec sezonu przy rubryce ‘porażki’ nadal widniało 0. Nie ma mowy również o lekceważeniu przeciwnika patrząc na jego klasę i umiejętności zaprezentowane na wirtualnym boisku. Mamy nadzieje, że dostarczymy tym spotkaniem dużo emocji wszystkim fanom PESa.

Wojciech Chrząszcz (komentator E-LIGI) – Mecz, który przesądzi o mistrzostwie E-Ligi. Jeśli Śląsk wygra to będzie miał autostradę do zwycięstwa, za to jeśli wygra Widzew, emocje będą do samego końca. W przypadku remisu zadowolony powinien być bardziej Śląsk, który utrzyma przewagę w tabeli. Nie mogę się doczekać pojedynków napastników: Uzdrowski vs Michalczuk, ofensywnych pomocników: Zając vs Bojarowski oraz golkiperów Zemczak vs Skalski. Te starcia dodatkowo dodają “pikanterii” i rangi tego spotkania, ponieważ wyżej wymienieni zawodnicy przewodzą w klasyfikacjach, a Uzdrowski z Michalczukiem walczą o prestiżowego króla strzelców. Podsumowując szykuje się ME-CZY-CHO, eSportowe El Clasico, mecz na który czeka większość kibiców i sympatyków PES-a.

Mariusz Pawłowski (Polska Scena PESa) – To jeden z tych meczów, na które warto czekać miesiącami. Starcie bez wątpienia najlepszych drużyn po premierze PES 2021. Śląsk w tej edycji gry idzie jak burza i tylko raz musiał uznać wyższość rywala, co ciekawe było to właśnie z Widzewem w Pucharze EPL. Ostatnie spotkanie tych drużyn w E-LIDZE pokazało nam, że najprawdopodobniej czekają nas piłkarskie szachy, ale co najbardziej istotne na szachownicy zobaczymy same mocne figury. Obie ekipy wydają się bowiem kompletne, praktycznie pozbawione słabości i zawodników, których moglibyśmy porównać do szachowych pionków. Bardzo ciężko wytypować wynik w takim meczu. Wiele osób skupia się na ataku, jednak jak wiadomo ligi wygrywa się obroną, a ta formacja wydaje się lepsza w ekipie z Dolnego Śląska. Wystarczy powiedzieć, że w obu ligach na 26 meczy stracili oni tylko 22 gole (dla porównania Widzew stracił ich 47). Z tego powodu uważam, że Widzewowi będzie niezmiernie trudno wygrać spotkanie ze Śląskiem, jednak na takim poziomie nie można wykluczać żadnego rezultatu.

Zostaw komentarz

Masz pytania? Napisz!